Nasze newsy
Przejdź do archiwum aktualności
- Relacja z majowej wyprawy nad jezioro Bolmen
- 24 Czerwiec, 2008 10:19:25
Poniżej zamieszczamy relację jednego z naszych klientów z wyprawy do Szwecji.
Generalnie okres, w którym gościliśmy nad jeziorem Bolmen w Szwecji (ostatni tydzień maja) był odpowiedni do połowu szczupaków. Sandacze popłynęły na tarło w wyższe partie potoków.
W jeziorze na którym łowiliśmy można złowić około 24 gatunków ryb ale złowiliśmy tylko okonie, sandacze i szczupaki. Największy okaz szczupaka miał 3,5 kg i 79 cm długości.
Generalnie ryb jest bardzo dużo, ale trzeba znaleźć odpowiednie miejsce. W tej kwestii bardzo pomocny okazał się właściciel ośrodka, który sam też jest wędkarzem. Okazało się, że aby połowić nie trzeba daleko pływać, jedno z najlepszych miejsc znajduje się ok. 200 m od przystani.
Jako przynęty używaliśmy przeróżnych woblerów, głównie w srebrnym kolorze. Bardzo dobrym wyborem okazała się również blacha. W wyborze odpowiedniej przynęty konsultowaliśmy się oczywiście z właścicielem ośrodka. Po kilku dniach pobytu doszliśmy jednak do wniosku, że nie istotna jest przynęta. Najważniejsze aby szczupakowi podrzucić ją pod sam "pysk".
Naszą główną metodą połowu był trolling, a płynące za łodzią woblery dawały najlepszy rezultat. Najlepszymi okazały się te pływające na głębokości 2-3 m.
Sądziliśmy, że pora dnia jest istotną sprawą jednakże przy trollingu nie ma to znaczenia. Jeżeli wobler przejdzie w bliskiej odległości od ryby to i tak ją zaatakuje. W przypadku sandaczy najlepszą porą, zresztą jak zawsze był zachód słońca.
W związku z tym, iż jest to bardzo płytkie jezioro drapieżne ryby upodobały sobie wszelkie wypłycenia oraz przejścia z głębokiej wody na płytką. Oczywiście wokół wystających głazów i wysepek, na przewężeniach i płytszych spokojnych jeziorach z cieplejszą i przejrzystą wodą. Większość szczupaków złapaliśmy właśnie na takim jeziorze.
Trudno mówić o ilości ryb ponieważ nie był to szczyt sezonu. Jednak jedzenia (w sensie złowionych ryb) nam nie zabrakło, a wręcz było ich już za dużo. Jezioro trudne do pływania ze względu na jego głębokość jednakże wszędzie można znaleźć wygodne miejsce do połowu. Najciekawszym doświadczeniem przy połowie na płytkim jeziorze było to, że szczupak od razu wyskakiwał nad wodę aby zerwać się z przynęty. Już z odległości 25-30 m było go widać w pełnej krasie.

